sobota, 4 października 2014

Zestaw naprawczy a może jednak koło zapasowe ?

Zestaw naprawczy a może jednak koło zapasowe ?


Rozczarowanie ogarnia niejednego użytkownika samochodu, gdy przebije koło, wystraszony spojrzy w bagażnik szukając koła zapasowego i ... właśnie!  WTF ?! Gdzie jest koło ! Koła brak... w zamian dostajemy śmieszną butelkę z przewodem, kompresor do gniazda zapalniczki 12V i twardy orzech do zgryzienia...

Uszczelniacze do opon to powszechna stosowana praktyka, ma to swojej plusy i minusy. Stosowanie uszczelnienia obniża wagę samochodu, przez co poprawia swoje właściwości jezdne, obniża spalanie itp. itd. takie tam dziennikarskie gadanie. Tak, jasne... 

To teraz trochę minusów:

Na takiej oponie można jeździć do 80km/h co może być poważnym problem przy np. samochodzie wyposażonym w 400KM. 
Czyszczenie takiej polepionej felgi i klejenie opony czasem może przekroczyć koszt nowej. 

Moje oczy widzą to jak na faceta przystało w sposób seksistowski:

Koło zapasowe dla faceta - tego prawdziwego (myśląc stereotypowo) gotowego ubrudzić sobie ręce i posiadającego wystarczająco dużo siły, żeby odkręcić koło. 

Zestaw naprawczy dla Kobiety i facetów niebrudzących sobie rąk pracą fizyczną. Odkręcamy zaworek wkładamy wtyczkę i czekamy. 


1 komentarz:

  1. Faktycznie - trochę seksistowskie myślenie, ale coś w tym jest. W każdym razie - nie wszystkim takie rozwiązanie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń