piątek, 14 marca 2014

Test żarówek h7

Test żarówek h7 - podejście zdroworozsądkowe 

Mój samochód , wyposażony został przez fabrykę w reflektory, które rozświetlają się po włożeniu  żarówki H7 (tfu!) To zdecydowanie najbardziej awaryjna rzecz w samochodzie. Jestem zmuszony wymienić je przynajmniej raz w roku. Na początku wymieniałem je na markowe, long life, czy life plusy z nadzieją, że napis na opakowaniu nie jest tylko sloganem reklamowym. Po kilku latach użytkowania samochodu z reflektorami h7 doszedłem do kilku wniosków:

h7, żarówka, philips
żarówka h7 philips blue vision

  • napis na opakowaniu żarówki long life ma się tak samo do rzeczywistości jak napis na marketowej szynce za 2,99 kg bez konserwantów. 
  • w kupowaniu żarówek za 99 zł nie chodzi o jakość świecenia tylko o prestiż i poczucie statusu społecznego. 
  • kupowanie żarówek "ultra blue xenon HD vision - 100 mln lumenów"  sprawdza się na święta Bożego Narodzenia, gdy trzeba przystroić choinkę. 
Rozczarowany firmowymi żarówkami za nierozsądną cenę, popadłem z jednej skrajności w drugą. Kupiłem w markecie żarówki za 8,99 zł 2 sztuki. Może to nierozsądne kupowanie tak tanich marketowych żarówek, jednak musiałem sobie odkuć poprzednio wyrzucone pieniądze na firmowe żarówki.

SUKCES

W sumie wydałem 107,99 przez 2 lata. Daje to średnia 53,95 na rok. Uff to już brzmi lepiej niż 99 na rok. Przy wyborze tanich żarówek miałem obawy, co do jakości świecenia - niepotrzebnie! W zasadzie to nie widziałem różnicy. Miałem też obawy o własne życie. W mojej głowie przedstawiała się wizja napakowanego dressa, który oślepiony światłem z moich tanich żarówek będzie gonił mnie z maczetą po osiedlu. Nikt nie machał rękami, nie wygrażał się, nie pokazywał gestów agresji... 

ZDROWOROZSĄDKOWO 

Teraz mam założone żarówki NARVA za 18 zł szt. Świecą podobnie jak te za 8,99 w zasadzie to nie widzę różnicy. Jednak jestem spokojniejszy... płacę 27 zł rocznie za spokój ducha. 

WSZYSCY TĘSKNIMY ZA H4


Na koniec chcę nawiązać jeszcze do przeszłości ... miałem kiedyś golfa, którego reflektory były na żarówki H4. Miałem go przez 6 lat ! Pamiętam, że raz wymieniałem żarówkę ... 



6 komentarzy:

  1. Dokładnie, stary poczciwy Golf Mk2, w nim wszystko było niezniszczalne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż nie żebym krytykował, ale powiem jakie ja mam doświadczenie: Faktycznie plusem H4 jest ich trwałość, ale mają z kolei strasznie mały strumień świetlny (H4 1000/1650 lm drogowe podczas gdy H7 ma 1500 lm, ale przez małą bańkę są mniej trwałe). Kupowanie żarówek PREMIUM jednak ma swój sens. Nie trzeba od razu wywalać 99 PLN na np Philipsy +100%, ale można zainwestować w połowę tańsze OSRAM Silverstar (49 PLN za komplet) albo Bosch +50%, a z tańszych lecz nie gorszych mamy GE i Tungsram (te ostatnie można dostać za 20-30 za komplet i też są trwałe). Te żarówki rzeczywiście nie świecą 50,60 czy 100% mocniej (bo nie mogą - norma nie pozwala - to jest chwyt polegający na tym, że w warunkach testowych oświetlają punkt oddalony o 75 m o tą wartość), ale mają dokładniejszą geometrię, przez co droga czasem zdaje się być lepiej oświetlona (większe natężenie światła - w luxach - w odpowiednich punktach i prawidłowe oświetlenie tych punktów). Zależy to jednak w dużej mierze od LAMPY! Przypalony tanimi żarówką odbłyśnik albo tandetna soczewka zepsują każdy efekt jaki da żarówka premium. Widziałem już żarówki, których kapturki zaczynały wręcz kopcić. Poza tym warto sprawdzić napięcie instalacji, bo ono bywa zabójcze dla żarówek (przypomnę: żarówka ma design 12V, testowana jest bodajże na 13,2V a w układzie zasilania zdarza się nierzadki powyżej 13,2V). Dodatkowo takie "cacka" warto mieć jeśli jeździ się dużo nocą (za dnia standardowe faktycznie będą wystarczające), a w szczególności jeśli mamy w ciągu dnia światłą do jazdy dziennej - osobiście używałem OSRAM Nightbreakerów, które ludzie sobie chwalą, a w szczególności ojciec - emeryt. Przeżyły około roku kiedy w dzień miałem LEDy. Ciekaw jestem ile pociągną Silverstary. Zgodzę się jedynie z kupowaniem żarówek typu XENON ZENON. One przeważnie mają - paradoksalnie - strumień w przypadku H7 od 650 do 1200 (norma mówi 1350-1650 lm) właśnie z powodu koloru bańki i przeważnie fatalną geometrię natomiast te renomowanych producentów żyją po prostu bardzo krótko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego autor jest tak negatywnie nastawiony do żarówek? Przecież i tak powinno się je wymieniać co roku, bo spada ich jasność świecenia. Sam mam żarówki H7 (bodajże Philipsa). Żadne silver, xenon itp - zwykłe. Jeżdżę na nich 1,5 roku i na dniach wymieniam na nie wiem jakie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do autora małe pytanko, Piszesz o trwałości żarówek H4, przy golfie którego kiedyś miałeś, kiedyś...kiedy jak nie było obowiązku całorocznej jazdy na światłach, to fakt wtedy żywotnoścć żarówek była większa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Golfa miałem do 2010 roku, więc prawie 3 lata musiałem świecić. Robiłem dziennie okło 40 km do pracy i z powrotem. Nie pamiętam czy i kiedy wymieniałem żarówkę, bo nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Dopiero, gdy w fabii muszę regularnie zmieniać to zacząłem przywiązywać do tego uwagę i widzę różnice.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem skąd te głosy o nietrwałości żarówek H7? Właśnie przepaliła mi się pierwsza H7, która była zamontowana w mojej skodzie od nowości. Żarówka świeciła prawie 3,5 roku, przebieg ponad 50 000 km.

    OdpowiedzUsuń