niedziela, 26 stycznia 2014

Dlaczego świat nie potrzebuje już DIESLA


Po kilku chwilach przemyślenia dochodzę do wniosku, że na świecie za około 10 lat nie będzie już miejsca dla drogich ropniaków.

Zacznijmy jednak od początku...

Kiedy w latach 90 tych ktoś miał golfa z silnikiem diesla narażony był na wiele niebezpieczeństw. Pompa rotacyjna firmy bosch oraz 4 masywne wtryski wydawały z siebie osobliwy klekot, który doprowadził niejednego właściciela do prawdziwej traumy. Szczególnie narażony na urazy psychiczne był przy wiejskiej dyskotece w sobotni wieczór. Nie dość, że wszyscy słyszeli kto jedzie, to jeszcze wdzieli kłęby czarnego dymu {tfu) 

Producenci zrozumieli, że w ich silnikach jest coś nie tak. Postęp technologiczny pozwolił na znaczne wyciszenie pracy silnika. Jednak i to nie pomogło a przyklejona etykieta została... Uraz właściciela również. Ktoś kto już raz to przeżył nigdy więcej nie kupi diesla. Będzie bronił się przed nim rękami i nogami. Mogę jedynie przypuszczać, że projektant toyoty prius w przeszłości miał kopcącego diesla. Był tak zdesperowany, że tworząc priusa skupił się jedynie na silniku, co zresztą nietrudno odgadnąć spoglądając na hybrydową toyotę.

W końcu ludzie przyzwyczaili się, że diesel nie musi klekotać i nawet mało pali. Chcąc zaoszczędzić zaczęli je kupować. Tutaj jednak diesel po raz kolejny rozczarował, a mianowicie: "pozorna oszczędność". Rygorystyczne przepisy unijne wymuszają stosowanie drogich filtrów cząstek stałych. Naprawa jest nieopłacalna, a to dopiero pierwszy powód dla którego nie warto go kupować. Drugim powodem jest dwumasowe koło zamachowe, którego wymiana zmusza nas do pozostawienia w serwisie ładnych parę tysięcy. Trzeci powód to podatny na uszkodzenia układ recyrkulacji spalin, który podobnie jak wcześniejsze awarie jest drogi! O turbosprężarkach już nie wspomnę... 

Kiedy zrobimy podsumowanie zakupu samochodu z wszystkimi kosztami wychodzi na to, że dzisiejszy DIESEL to rzecz nieopłacalna... Do czego więc nam jest on potrzebny ? Przecież jak ktoś zapyta jaki mamy silnik w samochodzie to wstyd powiedzieć że diesel, bo to świadczy o tym, że nie potrafimy logicznie i racjonalnie myśleć. Mało tego jesteśmy pozbawieni stylu i gustu. Japończyki otwarcie przyznają, że  hybrydy wkrótce wyprą diesle! Ich produkcja już jest tańsza, a zalet mają więcej niż niejeden kopcący TDI.

Hybrydy to przyszłość, diesel to przeszłość. Za 10 lat hybrydy będą się sprzedawały lepiej niż diesle. Tego jestem pewien. Przykładem samochodu, który świetnie jeździ i wygląda jest BMW I8. Prius kolejnej generacji co roku bije kolejne rekordy sprzedaży. Lexus ma prawie każdy model w wersji HYBRID. 


Nie potrzebujemy drogich w utrzymaniu, często psujących się diesli.  Nie dość, że zakup samochodu jest droższy od bezołowiowej alternatywy to jeszcze producenci bogacą się na częściach zamiennych naszym kosztem, pod pretekstem niskiego zużycia paliwa. Niech więc diesle wtłoczą swoją ropę  z powrotem pod ocean. Diesla już nie kupię!



2 komentarze:

  1. Ciekawy wpis. Fajny blog, mam nadzieję, że nie sprzeciwisz się jeśli dodam go do mojego katalogu najlepszych polskojęzycznych blogów o autach. Liczę na wysoki poziom wpisów. Mój blog-katalog znajdziesz tutaj: http://najlepszeblogioautach.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiejsze diesel są produkowane po to by 100tyś. trafić wyłącznie do ASO - bo pełno elektroniki i po to by zostać tam nasz worek pieniędzmi.
    Stop diesel'om!

    OdpowiedzUsuń